Etykieta drukowana na domowej drukarce
Rozmywa się od wilgoci, odkleja się na słoiku, a przy większym zamówieniu nie da się jej powtórzyć.
Półka to najtrudniejsza reklama, jaka istnieje: masz sekundę i kilkanaście centymetrów. Projektuję etykiety, które wygrywają tę sekundę i nie rozsypują się w druku.
Miód, nalewka, sery, kosmetyk naturalny, rękodzieło — w okolicy powstaje tego dużo i zwykle jest naprawdę dobre. Problem zaczyna się na półce w delikatesach albo na stoisku na jarmarku, gdzie obok stoi produkt z projektem za kilka tysięcy.
Etykieta musi jednocześnie przyciągnąć wzrok, pomieścić wszystkie obowiązkowe informacje i trafić w technologię druku: rolka czy arkusz, papier czy folia, matryca od drukarni. Projektuję z tymi ograniczeniami od pierwszego szkicu, a nie dopiero przy wysyłce plików.
Rozmywa się od wilgoci, odkleja się na słoiku, a przy większym zamówieniu nie da się jej powtórzyć.
Skład, masa, dane producenta i kod kreskowy wchodzą na grafikę, bo nikt nie zaplanował ich w układzie.
Każdy smak wygląda jak inna marka. Klient nie widzi, że to jedna rodzina produktów.
Jeden produkt albo cała seria — z myślą o kolejnych wariantach, które dojdą później.
Kwoty netto za projekt, bez kosztu produkcji. Przy większym zestawie materiałów wycena jest niższa niż suma pojedynczych pozycji.
Etykieta
jeden produkt, projekt plus pliki produkcyjne
od 900 złnetto
Seria trzech wariantów
wspólny system, trzy etykiety
od 1 800 złnetto
Opakowanie kartonowe
projekt na matrycę drukarni
od 1 400 złnetto
Kolejny wariant w serii
adaptacja istniejącego systemu
od 250 złnetto
Mockupy produktowe
zestaw wizualizacji do sklepu i social mediów
od 400 złnetto
Telefon, WhatsApp albo kawa w Tarnobrzegu. Pytam o firmę, klientów i o to, co ma się zmienić. Zwykle piętnaście minut wystarczy, żeby wiedzieć, o czym mówimy.
W ciągu 24 godzin dostajesz zakres, stałą cenę i datę oddania. Cena nie rośnie w trakcie — jeśli dołożysz coś po drodze, wyceniam to osobno i pytam o zgodę.
Pracę widzisz na bieżąco i komentujesz w trakcie, zamiast czekać na wielką prezentację na końcu. W cenie są dwie rundy poprawek.
Dostajesz pliki źródłowe i produkcyjne, a strona ląduje na Twoim serwerze. Jeśli trzeba, zamawiam druk i pilnuję montażu. Faktura VAT.
Dane merytoryczne — skład, alergeny, masa netto, warunki przechowywania, dane producenta, kod EAN — dostarczasz Ty albo Twój technolog, bo tylko Wy znacie recepturę i wymogi dla swojej kategorii. Moim zadaniem jest umieścić je czytelnie, w odpowiedniej wielkości i we właściwym miejscu. Weryfikacja zgodności z przepisami leży po stronie producenta.
Tak, dieline z wymiarami i liniami cięcia to podstawa. Jeśli jeszcze nie wybrałeś drukarni, pomogę znaleźć taką, która obsłuży Twój nakład, i poproszę o matrycę za Ciebie.
Tak. Przy krótkich seriach zwykle sprawdza się druk cyfrowy na rolce — bez kosztu przygotowania form, za to nieco drożej za sztukę. Przy większych nakładach schodzimy na fleksografię albo offset i wtedy projekt przygotowuję pod tę technologię.
Pojedyncza etykieta: 2–3 tygodnie razem z poprawkami. Seria wariantów: 3–4 tygodnie. Do tego czas drukarni — od kilku dni przy druku cyfrowym do trzech tygodni przy formach.
Logo z kompletem plików, kolorami i zasadami — takie, które wytrzyma szyld, fakturę i post na Facebooku.
Wizytówki, ulotki, katalogi, teczki, menu. Projekt, przygotowanie plików i pilnowanie druku.
Strona firmowa, landing albo sklep. Projekt, teksty, wdrożenie i podstawowe SEO lokalne.
Napisz, co ma powstać i na kiedy. Dostajesz konkretną kwotę, termin i zakres. Bez spotkania sprzedażowego.
Opisz krótko, co ma powstać. Odpowiadam w ciągu 24 godzin w dni robocze — wyceną z konkretną kwotą i terminem, nie zaproszeniem na kolejne spotkanie.